Josh po wygraniu drugiego tytułu Mistrz Świata w Wave'ie postanawia zakończyć rywalizacje na falach i skopić się na prowadzeniu firmy i startach w Slalomie.
Na 2010 rok MauiSails rozszerzy swoją oferte o kolejny żagiel wave'owy. Górna panele oraz kieszenie listew zostały wykonane z kuloodpornego i zarazem lekkiego materiały - Technory.
Pierwsze zawody slalomowie PWA w sezonie 2009 i dobre wyniki teamu MauiSails. Gonzalo trzeci, Peter Volwater ósmy, Gabriel Browne trzynasty i Josh Angulo dzwudziesty.
Miesiąc czasu w Oz'landi okazało się być wspaniałym treningiem dla Robercika. Pierwsze zawody w Green Head zakończył na 5 miejscu, natomiast na kolejnej imprezie pokazał że Polak potrafi i doszedł do finału z Peterem Volwater'em, kończąc na drugiej pozycji.
Początek zimy spędziła w gorącej Brazylii, gdzie korzystała na maxa z wszystkiego co daje windsurferom ten kraj, żeby pokazać rywalkom plecy w sezonie startów w FW w 2009 roku.
Lanes to spot na lewo od Hookipy, mniej oblegany a oferujący równie dobrą falę do jazdy. Na filmie zobaczycie jak Phila McGain ujeżdżacego żagle MauiSails.
Bogo : Wszedłem do biura MauiSails, a tam przywitał mnie koleś w polskim języku z lekką naleciałością angielskiego. Okazało się Polacy znają się bardzo dobrze na projektowaniu żagli.
Pierwsza partia żagli Maui Sails właśnie dotarła do Polski. Korzystając z ostatnich ciepłych dni redakcja Sieplywa.pl postanowiliał zapoznać się z najnowszymi produktami Barry'ego Spaniera...
Dystrybucją Maui Sails zjamie się szczecińska firma Energysports.
Robert Bałdyga wygrał zawody Quiksilver Fiat Wave Session
29 sierpnia 2008
Nie od dziś wiadomo że gdy wieje wiatr to surferzy przystają myśleć o codziennych sprawach i nic się nie liczy poza jak najszybszym dotarciem na spot. Quiksilver Fiat Wave Session to zawody wave na prognozę. W tym roku od podjęcia decyzji o rozgrywaniu zawodów do momentu puszczenia pierwszego heat'u minęło mniej niż 24 godziny. Mimo tego że był to środek tygodnia i prognoza była dobra, ale nie najlepsza, udało się zmobilizować pokaźną rzeszę ludzi. Wszyscy bez zająknięcia rzucili codzienne obowiązki i o 9:00 rano w czwartek byli w Łebie na Secret Spocie.
W sumie zgłosiło się 40 osób w tym pięć dziewczyn i dość pokaźna grupa juniorów. Po 11:00 wystartowały pierwsze heaty, które na początku były rozgrywane po 4 osoby (finałowe heaty były jeden na jeden) i trwały 6 minut. Mimo dość spontanicznej organizacji wszystko przebiegało idealnie, zawodnicy nawzajem sobie pomagali i pilnowali kolejności heat'ów.
Na dzień przed zawodami wiele osób kwestionowało wybór tak "niepewnej prognozy". Wyszło tak jak zawsze, czyli super. Organizatorzy postawili wszystko na jedną kartę i opłaciło się, gdyż warunki w tym roku były lepsze niż w poprzedniej edycji. Strefa zawodów została przesunięta odrobinę niżej co zaowocowało dostępem do lepszej fali i równiejszego wiatru. Zawodnicy używali żagli od 4.0 do 5.0 w zależności od preferencji i zasobów quivera.
O drobnym pechu może mówić Łukasz Koński, który na dzień przed zawodami lekko się poobijał na motorze i jedyne co mógł pokazać na tych zawodach to swoje doświadczenie w sędziowaniu wraz z Łukaszem Grzejrzczyk i Kasprem Orkiszem. Komisja sędziowska sprawnie puszczała kolejne heat oraz po godzinie 16:00 rozegrano dodatkowo Best Trick.
Skoro Koniu, kitesurfingowy pogromca windsurferów, sam się wyeliminował z zawodów jako jego zastępstwo do konkurencji przystąpił Łukasz Ceran, który mimo shortów na piance musiał ulec Robertowi Bałdydze z którym przyszło mu się spotkać w heat'ach dwukrotnie. W zawodach wystartował również Przemek Miarczyński, który świeżo co wrócił z Olimpiady i w końcu mógł popływać w normalnych warunkach na normalnym sprzęcie.
Skoro mowa o Roberciku to trzeba przyznać że zima spędzona w Australii nie była zmarnowana i arsenał tricków jaki stamtąd przywiózł pozwolił mu zdominować rywalizację w konkurencji wave i best trick. Od samego początku szedł jak burza przez kolejne heat'y. Trudności przysporzył mu pojedynek z Leszkiem Rutkowski (zeszłorocznym zwycięzcą zawodów Quiksilver Wave Session), ale wyższe i bardziej radykalne skoki pozwoliły mu pokonać Lesia. Ostatnim na drodze do zwycięstwa był "weteran polskiego wave'u" Jacek Bednarski. Przez pierwszy kilka trick'ów finałowego pojedynku chłopaki szli łeb w łeb - Robrecik robił front'a to Jacek również, backloop, jazda na fali i po pewnym czasie młody wyjadacz zaczął wyciągać asy z rękawa (show-it, table2forward), poza tym bardziej podpasywała mu fala w tym heat'cie. Jacek musiał uznać wyższość Roberta w tym finałowym starciu.
Trzecie miejsce wywalczył Adaś Dudziński, który prezentował fantastyczną jazdę na fali (dobry timing i wyczucie fali). O wygranej w pojedynku o trzecie miejsce z Michałem Fedusio (EASY-Windsurfing) przesądziły piękne, wyciągnięte forward Loopy, które było aż miło oglądać.
Nie można zapomnieć o damach które wzięły udział w zawodach. Damską rywalizację wygrała Justyna Śniady, która w końcu zaprezentowała godny podziwu poziom. Zobaczyliśmy w jej wydaniu kilka dobrych skoków, nie do końca ustany backloop czy próby frontów, za co należy się szacunek. Jej główna rywalka Dominika Grodzicka prezentowała lepszą jazdę z falą ale nie wystarczyło jej to aby pokonać Justynę. Na trzecim miejscu w żeńskim gronie znalazła się zawodniczka znana nam z imprez slalomowych i formuły windsurfing Agnieszka Pietrasik.
O godzinie 17:00 zakończyła się ostatnia konkurencja tych zawodów mimo to wielu zawodników zostało jeszcze na wodzie, gdyż warunki były tak dobre że szkoda było składać sprzęt. Wieczorem jak już wszyscy odsapnęli, odbyło się oficjalne wręczenie nagród wraz z poczęstunkiem dla wszystkich wygłodniałych. Jako główna nagroda w konkurencji wave była deska Naish'a, natomiast w dwóch pozostałych konkurencjach żagle tej samej marki ufundowane przez firmę PM Sport. W związku z licznym udziałem juniorów w zawodach, każdy z nich otrzymał drobny upominek.
Kto nie był niech żałuje, kto był to gratulujemy i dziękujemy wspaniałej zabawy i rywalizacji, no i widzimy się w przyszłym roku na kolejnej edycji Wave Session.
Mężczyźni 1. Robert Bałdyga
2. Jacek Bednarski
3. Adam Dzudziński
4. Michał Fedusio
Best trick 1. Robert Bałdyga
2. Leszek Rutkowski
3. Bartek Jankowski
4. Jacek Bednarski
Kobiety 1. Justyna Śniady
2. Dominika Grodzicka
3. Agnieszka Pietrasik
Jaka sama nazwa wskazuje jest do legendarny żagiel wave'owych na którym Kevin Pritchard w 2006, a Josh Angulo w 2009 roku zdobyli tytuł Mistrza Świata PWA Wave. Głównym przeznaczaniem żagla są warunki side-shore, czyli wiatr wiejący wzdłuż linii brzegowej. Żagiel jest w 100% wykonany z X-Ply - kuloodporna konstrukcja.
Jest to żagiel wave'owy, który swoją premiere miał w tym sezonie. Koncepcja żagla została zaczerpnięta z Legenda, natomiast głównym celem jaki przyświecał konstruktorą była maksymalna redukcja wagi. Za sprawą wyeliminowania monofilmu na rzecz Technory żagiel jest nawet do pół kilograma lżejszy od Legenda.
Żagiel wave zbudowany został z myślą o globalnych warunkach, czyli takich w których nie zawsze wiatr wieje idealnie wzdłuż brzegu. Głębszy profil żagla pozwoli szybciej wejść w ślizg aby sprawnie przejść przez przybój w on-shore'owych warunkach. Jest to również doskonały żagiel dla osób chcących mieć uniwersalny żagiel na którym można popływać bump-jump albo pójść na radykalny wave.
Loco to po hiszpańsku szalony co idealnie oddaje dyscyplinę jaką jest freestyle. Wykonując wolnostylowe trick'y gdzie liczy się szybkie wchodzenie w ślizg, łatwe pompowanie, lekkie czucie w rękach, skoczność i manewrowość. Taty Frans na tym żaglu zajął w 2006 drugie miejsce w rankingu Freestyle'u PWA, jak również wygrał zawody PWA na Sylcie w 2009 oraz w Podersdorfie w 2010.
Switch jest odpowiedzią na dyscyplinę PWA, która tak miała swoją premierę kilka lat temu, mowa o Super-X. Połączenie slalomu, wave i freestyle'u czyli to wszystko co najpiękniejszego kryje się pod słowem Windsurfing. Żagiel posiadający dobry ciąg i manewrowość z głębszym profilem pozwoli cieszyć się sportem w niemal każdych warunkach czy to na płaskiej lub zafalowanej wodzie.
Aloha to Hawajskie pozdrowienie oznaczające - cześć, kocham cię, powodzenia i wiele innych miłych zwrotów. Równie miłych wrażeń dozna osoba pływająca na tym żaglu. Aloha dedykowana jest dla początkujących i średnio zaawansowanych deskarzy. Lekka konstrukcja żagla ma dostarczyć deskarzowi to co najważniejsze w tym sporcie czyli radość i zadowolenie z momentów spędzonych na wodzie.
Freeride'owy i bezkamberowy żagiel z race'owym zacięciem, na płaską wodę. Jeżeli nie chcesz się ścigać, ale chcesz szybko pływać to Pursuit jest idealnym żaglem dla ciebie. Jest to rozwinięcie żagla Aloha, dedykowany dla średnio zaawansowanych i zaawansowanych deskarzy, chcących zaznać przyjemności z żeglugi na bezkamberowym żaglu z race'ową charakterystyką.
Żagiel dedykowanych dla zaawansowanych deskarzy, którzy okazjonalnie lubią startować w regatach Slalomowych lub Formula Experience. Na początku Titan (nazywany wcześniej MS-2) był dwu-kamberowym żaglem, na drodze ewolucji i rozwoju większe rozmiary zostały wyposażone w trzeci kamber, który poprawił stabilność i osiągi pędnika. Ten demon prędkości jest idealnym pędnikiem dla fanów freeride'u na płaskiej wodzie.
Sztandarowy żagiel MauiSails. Firma która potrafi zbudować dobry, szybki żagiel race'owy będzie w stanie przełożyć tą prędkość na wszystkie pozostałe modele od race przez freeride po wave. Sukces race'owego żagla potwierdził Kevin Pritchard w 2006 i 2007 kończąc sezon slalomowy PWA, dwa lata z rzędu, na drugiej pozycji.
Wraz z dostępnością nowych lżejszych materiałów, nie uniknione było powstanie żagla race'owego, gdzie monofilm został zastąpiony lżejszym i wytrzymalsym materiałem technora. Jest to dokładnie ten sam żagiel co TR-6 tylko wykonany z lżejszych materiałów.
Bomy Karbonowe MauiSails można określić produktem najwyższej klasy w tej gałęzi przemysłu windsurfingowego. Pięć różnych modeli każdy ze unikalną geometrią najbardziej dopasowaną do jego zastosowania. Cienka średnica ramienia bomu w połączeniu ze sztywnością karbonu dają niesamowite uczucie podczas wyścigu lub jazdy na fali. Oczywiście wszystkie bomu karbonowe wyposażone są w głowicę MauiSails tworząc ten produkt dziełem sztuki.
Kluczowym elementem wyróżniającym bom aluminiowy MauiSails na tle konkurencji jest unikalna głowica bomu, będąca efektem dwóch lat pracy TheTeam. Dodatkowym elementem wpływającym na sztywność bomu jest tuba łącząca dwa ramiona bomu, na którym zainstalowana jest głowica. Ramiona bomu wykonane są z wysokiej klasy aluminium T-8. Zewnętrzna średnica gripu to 32mm.
Maszty MauiSails czyli Synergy Rig System to rdzeń twojego żagla. Maszty te określane są jako Constant Curve czyli top ugina się proporcjonalnie do ugięcia dolnych partii masztu. W efekcie uzyskujemy lepsze wychylenia/reakcje żagle nie tylko w górnej części, ale również w jego niższych partiach. Poza tym mamy do czynienia z większym zwrotem energii (podczas pompowania, w szkwałach), który przekłada się na nasze przyspieszenie na wodzie.
MauiSails to nie tylko wysokiej jakości żagle, maszty i bomy. To również bogata gama akcesoriów, które będą idealnym dopełnieniem twojego zestawu windsurfingowego. Ergonomia, przemyślane rozwiązania, wytrzymałe materiały to główne cechy akcesoriów MauiSails, zaliczamy do nich :
Za nim dojedziesz na spot musisz przewieść jakoś swój sprzęt samochodem lub samolotem. Niezbędne będą tutaj podróżne akcesoria MauiSails - gama pokrowców na deski i żagle. Wszystkie akcesoria posiadają w wzmocnienia w newralgicznych punktach aby chronić sprzęt przed uszkodzeniem.